Oświadczenie

Oświadczenie

Szanowni Państwo,
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski dokonał zamachu na Sopocki Klub Tenisowy, łamiąc prawo, okłamując sąd, posługując się bezprawnie materiałami operacyjnymi Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w postępowaniu rejestrowym, lekceważąc ustawę o stowarzyszeniach zmierza do likwidacji klubu, ustanowienia oddanego sobie zarządu i przejęcia władztwa nad atrakcyjną nieruchomością.

To jest zamach na samorządność, to jest atak na zasady współżycia i podstawy lokalnej demokracji.

Podejmuje go prezydent, którego wkład w budżet klubu sięgał 3 procent, podejmuje na podstawie pomówień zawartych w anonimowych donosach, które w całości i wyczerpująco zostały zbadane i zdyskwalifikowane przez Prokuraturę rejonową w grudniu ubiegłego roku. Należy podkreślić, że jedynym długiem jaki posiada stowarzyszenie to dług z tytułu zawyżonego podatku od gruntów, w sprawie którego Samorządowe Kolegium Odwoławcze czterokrotnie uchyliło orzeczenie prezydenta. Ostatnie uchylenie 21.12.2015 r.

Czy prawdziwym celem pana Jacka Karnowskiego jest przejęcie obiektów i osobistej władzy nad 4 hektarami gruntu, 17 kortami, dwiema halami , a następnie komercjalizacja tego obszaru? Czy tak należy rozumieć podpis pod listem architekta, którego prezydent rekomendował osobiście do współpracy z klubem i który za swój projekt przebudowy obiektów wyliczył sobie 3 mln zł honorarium?

Prezydent Sopotu od lat z premedytacją zwalcza nasz klub próbując przejąć nasze nieruchomości, czego potwierdzeniem jest nie dawno zakończona sprawa w sądzie, w której SKT otrzymało wieczystą dzierżawę gruntów.

Deklaracje były inne. Podczas wyborów w 2010 roku prezydent prosił członków klubu o wsparcie w walce o prezydenturę z panem Wojciechem Fułkiem, obiecywał rozwój współpracy i wspólne działania na rzecz rozwoju sportu tenisowego. Nowy zarząd klubu, wyłoniony jednogłośnie w 2013 roku odniósł się do tamtych deklaracji, potwierdzonych publicznie na walnym zebraniu przez Jacka Podgórskiego, przedstawiciela Prezydenta.

Przystał też na propozycję zamiany gruntów i rozliczenia zaległości podatkowych z lat 2003/2004 sformułowane przez Prezydenta i wielokrotnie wspólnie przedyskutowane, co znalazło wyraz w podpisanym porozumieniu wstępnym. Wbrew temu, co twierdzi Prezydent we wniosku do sądu sytuacja klubu w ciągu ostatnich dwóch lat znacząco się poprawiła, a ostatni przyjęty przez zarząd bilans, za trzeci kwartał 2015 roku wykazuje raptem 20 tysięcy złotych straty, choć realnie, bez uwzględnienia amortyzacji klub wypracował niedużą nadwyżkę.

Pozyskał również poważnych partnerów i reklamodawców, jednak konserwator zabytków miasto Sopot powołując się na mającą wejść w życie ustawę zażądał usunięcia reklam z obiektów klubu.

Chcemy również zwrócić uwagę na fakt, że obecny zarządzający Wiesław Pedrycz nie złożył na czas wniosków o dofinansowanie z Ministerstwa Sportu, choć takie były przygotowane, co przekłada się na realne straty i prawdopodobną konieczność likwidacji części zajęć dla dzieci i seniorów, które były finansowane z tych środków. Podobnie nie wystąpiono do potencjalnych sponsorów, reklamodawców i innych podmiotów wspierających, a jak wiadomo w grudniu zamykają one swoje budżety na następny rok.